Jak? Dlaczego? Po co?

Ten tekst powinien pojawić się na samym początku – powinien być pierwszym artykułem na stronie, ale nie był (dlaczego tak się stało, wyjaśnię później). Gdybyśmy wszyscy zastanawiali się cały czas jak powinno być, a jak jest, to zabrakłoby nam czasu na życie. A więc, tekst pojawia się teraz i opowiada krótką, ale ważną historię. Historię o tym, dlaczego w ogóle powstała Phama.

W dzieciństwie, jak to dziewczynka, lubiłam przebieranki – sukienki mojej Mamy, biżuteria Babci, czy krawaty mojego Dziadka były świetnymi akcesoriami do zabaw. Pamiętam, że jako dziecko urządzałam Dziadkom pokazy mody, była muzyka i wybieg złożony z desek, słowem – pełna profeska ;). Później dorosłam, ale zainteresowanie „ciuchami” rosło razem ze mną, ewoluowało. Bardziej niż same ubrania zaczęły mnie interesować marki i ludzie, którzy za nimi stoją. Zaczęłam się zastanawiać dlaczego jedne marki do mnie przemawiają, a inne zupełnie nie, dlaczego niektóre wzbudzają takie pożądanie. Zaczęłam (choć wtedy nieświadomie) interesować się drugą stroną mody i robiłam wszystko, by dokładnie ją poznać.

Kursy, szkolenia, konferencje, uczelnie zagraniczne, staże, praktyki, praca – to wszystko po to, aby wejść w ten świat choć jedną stopą. Miałam już określoną wiedzę, nie byłam laikiem. Miałam też już doświadczenie, ale wciąż było mi tego wszystkiego po prostu za mało. Gdzieś z tyłu mojej głowy pojawiały się wtedy myśli dotyczące własnej strony, ale nie były one sprecyzowane.

Czułam potrzebę założenia bloga, stworzenia swojego miejsca – zresztą chyba każdy z nas tak ma. Tylko każdy na inny, własny sposób. Ile razy się słyszy, że faceci muszą zbudować dom, spłodzić syna i posadzić drzewo – wtedy będą „spełnieni”? Ja wymyśliłam sobie inny sposób na spełnienie. Pozornie prosty, składający się z dwóch rzeczy i wcale nie wyjątkowy – założę firmę i stworzę bloga ;). Firma przyszła dużo wcześniej niż Phama, może dlatego, że od początku dokładnie wiedzieliśmy czym chcemy i potrafimy się zajmować. Z Phamą było mi trudniej. Nie do końca wiedziałam, a raczej nie do końca byłam zdecydowana co chcę na niej publikować. Teoretycznych blogów na tematy modowe i około-modowe jest już całkiem sporo. Ale mimo wszystko postanowiłam zaryzykować.

Nazwa tak naprawdę przyszła do mnie sama, na zajęciach z łaciny. Wtedy  wiedziałam, że tak nazwę stronę, a było to na długo przed tym, nim ona w ogóle powstała. Fama to bogini w mitologii rzymskiej oznaczająca pogłoskę, wieść, która szybko się roznosi. A dokładnie na tym mi zależało i zależy. Zmieniłam jedynie przekornie formę zapisu. 

Strona ruszyła i na początku była wszystkim i niczym. Tak, wiem to z perspektywy czasu. Ale najważniejsze to potrafić przyznać się do błędu i wyciągnąć z niego konstruktywne wnioski. Wcześniej po prostu szukałam dobrej, a raczej właściwej dla mnie drogi. Poza tym, musiałam dojrzeć… poważnie. Tak naprawdę myśli dotyczące strony sprecyzowały się niedawno, na początku marca, a więc parę ładnych miesięcy po tym, jak strona zaczęła już działać.

Na początku było sporo teorii, ale jak wiemy, teoria to nie wszystko. Zaczęłam się zastanawiać: „co z praktycznym podejściem?”. Prawdą jest, że najwięcej uczymy się działając. Nabieramy wprawy, poza tym powiedzenie „praktyka czyni mistrza” nie wzięło się znikąd. Pomyślałam, że to dobry kierunek – praktyczne podejście do tematu mody. I teraz mogę Wam już konkretnie i ostatecznie powiedzieć, co znajdziecie i czego możecie się spodziewać po Phamie. 

Osobiście najszybciej uczyłam się na przykładach z „życia wziętych”, a więc i na stronie w zakładce My Story znajdziecie historie z mojej pracy, wiele przykładów (case studies), sytuacji, z którymi być może i Wam przyjdzie się mierzyć. Pojawią się też artykuły dotyczące problemów, jakim przyszło mi stawić czoła, oraz sposobów w jaki je rozwiązałam – liczę na to, że będziecie to mogli wykorzystać w swojej pracy i w życiu.

W Fashion Stories odkryje karty marek i ludzi ze świata mody. Pojawią się wywiady z projektantami, założycielami znanych brandów. Poznacie prawdziwe historie i przekonacie się, że droga do sukcesu nie zawsze jest usłana różami, ale warto nią podążać. W tej kategorii znajdą się także wywiady z ludźmi, którzy stoją po drugiej stronie modowej barykady. Będzie ciekawie!

W zakładce Monitor znajdziecie ciekawe wydarzenia z branży mody, recenzje książek, filmów, seriali (niekoniecznie o tematyce modowej), wyjątkowych kolekcji, wystaw, pokazów i najlepszych kursów w branży mody. Można powiedzieć, że monitor to edukacyjny lifestyle. Acha, jest jeszcze Dress code, w którym pojawią się stylizacje, moje must have, trendy i może odrobina beauty. Bo dlaczego by nie?

Słowem podsumowania, Phama to duża część mojego życia. Ale chciałabym, aby była także częścią Twojego, aby była kierunkowskazem, podpowiedzią, a przede wszystkim odpowiedzią – tej, której właśnie szukasz. To jak, zatrzymasz się tu na chwilę?

Klaudia

PR'owiec z powołania i zamiłowania. Naukowo i zawodowo zajmuje się PR'em Mody, skupiając się na rynku dóbr luksusowych, który darzy szczególnym zainteresowaniem. Pracę i pasję łączy wykładając na studiach stacjonarnych Uniwersytetu Łódzkiego oraz pełniąc funkcję Head of PR we własnej agencji BlackBalloon.