Jak stworzyć własną markę – epilog

Już wiesz kim jest Twoja marka, co i do kogo mówi, znasz jej historię, wiesz jak wygląda i jaki ma charakter, przyszła pora na najprzyjemniejsze (dla projektantów) ale bardzo czasochłonne zadanie. Teraz musisz zaprojektować kolekcję, która oddaje Twój charakter jak również charakter Twojej marki, wyprodukować ją i wypuścić na rynek. Jak to zrobisz?

Inspiracje

Musisz zacząć od inspiracji, gdyby nie ona, myślę, że nie powstałaby żadna kolekcja na świecie. Stanowi ona podstawową część procesu twórczego. Jest to ciężki orzech do zgryzienia, i jeśli ją masz to jesteś w domu, jeśli nie, cóż… wtedy zaczynasz szukać. Gdzie? Praktycznie wszędzie! Zmieniasz się w detektywa, który prowadzi śledztwo. Tylko Ty, robisz to na swój prywatny użytek. Przynajmniej w zamierzeniu początkowym. Inspiracją może być wszystko to, co Cię otacza – trendy, przyroda, miejsca, architektura, struktura, kolor, materiał, nawet spaghetti, wczorajsza kałuża, czy kształt chmur jaki zobaczyłeś wieczorem na niebie. Mogą to być także (ba! nawet lepiej!) Twoje osobiste, indywidualne, personalne zainteresowania czy też hobby, które w najlepszy możliwy sposób pozwolą Ci wyrazić siebie. Załóżmy, czysto hipotetycznie, że Twoim hobby jest zbieranie muszelek. Podoba Ci się ich kształt, struktura, uwielbiasz przykładać je do ucha by słyszeć szum morza, to super, ale teraz zbadaj temat.

 Zrób research – sprawdź czy Twoja inspiracja nie była już wcześniej wykorzystywana na rynku, jeśli tak, to w jaki sposób? Pomyśl też, co możesz zrobić by pokazać ją inaczej, niż poprzednicy. Jeśli poświęcisz wybranemu tematowi odpowiednio dużo czasu, zdobędziesz wiele przydatnych informacji.

Może nawet zapoznasz się z jakimiś nowymi technologiami, które wcześniej nie były Ci znane i w jakiś sposób włączysz je do swojej kolekcji? Jeśli nie – brawo, jesteś pierwszy (a to w modzie zdarza się naprawdę rzadko)! Aby ułatwić sobie pracę, stwórz moodboard – swoistą mapę myśli/inspiracji/idei/pomysłów, na której zamieścisz wszystko to (osoby i rzeczy kojarzące się z muszlami – nawet postacie bajek Disney’owskich mogą się do tego wliczać), co pobudza Twoją kreatywność i inspiruje Cię do tworzenia. Czasem, faktura materiału może być Twoją najsilniejszą inspiracją i to pod nią stworzysz idealny projekt. Inspiracja i twórcze poszukiwania przyczyniają się do kształtowania indywidualnej kreatywności. Pamiętaj, że projektowanie jest sposobem, w którym to Ty pokazujesz innym, świat widziany swoimi oczami. Twórcze poszukiwania pomogą Ci więc zaznaczyć swoją indywidualność, dzięki której zostaniesz łatwiej zauważony. A, i pewnie będziesz postępował jak Wernher von Braun – “Nawet kiedy wydaje mi się, że nic nie robię – szukam inspiracji”. Sam zobaczysz jak szybko wejdzie Ci to w nawyk!

Analiza badawcza

Ok, zebrałeś i dokładnie zbadałeś już swoje inspiracje. Przyszedł czas na analizę tego, co już masz. Zaczynasz tworzyć szkice definiujące kształty, eksperymentujesz w łączeniu technik prezentacji (by jak najbardziej zwizualizować wszystko to, co zebrałeś), a także w tworzeniu szczegółowego studium sylwetki i zarysu pierwszych detali konstrukcyjnych. Teraz powinieneś już wiedzieć wszystko o właściwościach tkanin lub innych materiałów, z których chcesz przygotować kolekcję. Zbierz i stwórz zestaw próbek wybranych do projektów materiałów. Dzięki temu, będziesz mógł odpowiednio dobrać kształty sylwetek. Możesz nawet pokusić się o wykonanie modelu z papieru, lub eksperymentować bezpośrednio na manekinie. To dopiero początek Twojej pracy, także nie przerażaj się, że już musisz mieć gotowy projekt. Absolutnie nie. Dopiero się do niego przymierzasz i kreujesz ogólny obraz swoich pomysłów.

Moodboard z elementem narracji

Pisałam już o tworzeniu moodboardów, czy tablic inspiracji. Ale warto wrócić do nich w momencie, kiedy wszystko stanie się dla Ciebie bardziej jasne – gdy będziesz już wiedzieć, z jakich materiałów skorzystasz, jaką przyjmiesz kolorystykę – umieść to wszystko w jednym miejscu. Dlaczego? Ponieważ dzięki temu, będziesz miał ogólne spojrzenie na całość pracy, jaką do tej pory wykonałeś. Jeżeli masz takie możliwości – współpracuj z innymi.

Pytaj o zdanie, proś o sugestie, ale pamiętaj – to Twoja marka, wizja i Twoje projekty. To Ty chcesz opowiedzieć światu pewną historię.

Kieruj się swoją wizją. Zadaniem każdego kreatora mody, jest wykształcenie indywidualnego charakteru kolekcji, a do tego przyda Ci się właśnie taki moodboard – stanie się on Twoją windą, która dowiezie Cię prosto do świata, który sobie wymarzyłeś.

Projekty

Przyszła pora na projekty, czyli najprzyjemniejszą rzecz dla projektanta. Masz już swoją inspirację, masz też moodboard, który pomógł Ci określić temat, czy też motyw przewodni Twojej kolekcji. Co teraz? Teraz siadasz i zaczynasz szkicować. Rysujesz sylwetki, zastanawiasz się nad wyglądem projektów, krojów, wzorów i tkanin. Następnie szkicujesz kolejny raz, możesz tych szkiców stworzyć 10 albo nawet 50 – ważne, żebyś był zadowolony z końcowego efektu. Każdy kolejny szkic będzie inny od poprzedniego, i o to chodzi – w końcu narysujesz taki, w którym zawrzesz wszystkie elementy, które chciałeś zawrzeć. Pamiętaj też, żeby uwzględnić każdy aspekt sylwetki – budowę ciała, układ mięśni, długość nóg, ramion – to od Ciebie zależy jak chcesz, aby projekt wyglądał na konkretnych modelach. Ty decydujesz, czy marynarka lepiej będzie się prezentowała na szczupłej modelce, czy na dobrze zbudowanym, umięśnionym 2 – metrowym mężczyźnie. Często zdarza się też tak, że niektórzy projektanci tworzą całą kolekcję po wcześniejszym wybraniu tkanin, dopasowując do nich wygląd projektów, zaś jeszcze inni najpierw projektują, a dopiero potem, do poszczególnych sylwetek dobierają interesujący ich materiał – jest to kwestia bardzo indywidualna. Przy dobieraniu tkanin miej w głowie trendy sezonu, na który tworzysz kolekcję (bo przecież chodzi o to, by ją sprzedać), oraz to, żeby sprawdzić, jak konkretne materiały będą się układać w Twoich projektach. Jeśli bardzo podoba Ci się jakiś materiał, ale nie jesteś go pewien, najlepiej go wypróbować – odszyj coś z niego na próbę – albo się sprawdzi, albo nie. Jednak wtedy będziesz wiedział na pewno, czy jest to odpowiednia tkanina dla Ciebie i dla projektu. Pamiętaj też o funkcjonalności strojów jakie chcesz wykonać z danej tkaniny. Rodzaj materiału jest bardzo ważny dla funkcji i przeznaczenia ubrań. Acha, najważniejsze, o czym musisz, dosłownie – M U S I S Z – pamiętać to konsekwencja. To znaczy – jeden wspólny i ciągły motyw, przewijający się przez całą kolekcję, od A do Z, od dodatków (jeśli takowe zaprojektujesz) po same skarpetki. Stwórz także projekty wiodące, czyli takie, z których skorzystasz podczas powielania ubiorów. Bluzka, spodnie czy żakiet w Twojej kolekcji powinny mieć projekt wiodący -będzie Ci po prostu łatwiej. Nie zapominaj o drapowaniu i modelowaniu. Co prawda są to elementy procesu wykonawczego, ale dzięki nim możesz “na żywo” zobaczyć jak układa się Twój materiał i spróbować stworzyć coś bezpośrednio na manekinie. Jeśli jesteś gotowy i Twoje szkice również – oddajesz je do odszycia. Twoja krawcowa ma już konkretny projekt, wie jakich materiałów użyć, jakie dołączyć dodatki – słowem – urzeczywistnia to, co stworzyłeś na papierze. I jest to moment niezwykle ważny. Powstaje Twoja pierwsza kolekcja! Powstaną rzeczy, pod którymi będziesz mógł się podpisać i którymi będziesz się chwalił wszędzie, gdzie będzie się dało! Masz do tego absolutne prawo – w końcu zrobiłeś coś, co będzie wzbudzało pożądanie u innych. Brawo!

Wychodzimy z cienia, czyli promocja marki odzieżowej

Projekty są już gotowe, masz je w swoich rękach. Co robisz dalej? Otóż teraz trzeba ubrania sprzedać. I tutaj musisz zrobić wszystko, żeby o Twojej marce dowiedziało się jak najwięcej osób. Prezes Coca – Coli powiedział kiedyś:

Jeśli firma miałaby się rozpaść, to oddam wam zakłady, ziemię, sprzęt produkcyjny, tylko markę i znak firmowy zatrzymam dla siebie i zaręczam, że wyjdę na tym znacznie lepiej od was.

Tak właśnie musisz zrobić. Żeby to Twoja marka była rozpoznawalna i żeby mówiono o niej nawet w najcichszym zakamarku miasta. Twoja marka powinna mieć stronę internetową, na której będą pojawiać się Twoje projekty. W dzisiejszych czasach, w dobie całkowitego niemal zdigitalizowania mediów to najprostszy i najbardziej powszechny sposób na dotarcie do szerokiego grona odbiorców. Chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości (w końcu o tym, jak stworzyć własną markę, też czytacie w Internecie 😉 ).

Do tego, potrzebna jest Ci oczywiście sesja zdjęciowa kolekcji – musisz znaleźć fotografa, który wpasuje się w Twoją estetykę, modelki, które swoją urodą podkreślą, a nie zdominują projekty. Koniecznie zadbaj o fryzury, make – up, detale, tło i najważniejsze – sposób w jaki chcesz zaprezentować światu zarówno ubrania, jak i swoją markę. Pamiętaj, że to projekty są głównym bohaterem i to one mają przyciągać wzrok, ale nie zapominaj o esencji marki. Ważne jest, aby wszystkie wymienione wyżej elementy były spójne i przemyślane, a nie zrobione z przypadku, bo akurat mamy znajomą, która kiedyś wystąpiła w sesji zdjęciowej. Nie tak to się odbywa. Pamiętaj, że kreujesz wizerunek swojej marki, i na pewno zależy Ci, aby była postrzegana w jak najlepszy sposób i kojarzona z jeszcze lepszymi odczuciami. 

I to jest bardzo ważne, aby wykreować emocje tak, by konsumenci poczuli więź. 

Teraz, przyda się kampania reklamowa, zgodna z ustaloną strategią komunikacji, spójna z DNA Twojej marki. Służy ona oczywiście przyciągnięciu uwagi do Twoich projektów. Robisz to po to, aby dowiedziało się o niej bardzo dużo osób, i może jeszcze troszkę więcej. Musisz zastanowić się, gdzie chciałbyś zaprezentować swoją kampanię. Internet to na pewno dobry wybór. Co do reszty mediów – wszystko zależy od Twojego budżetu. Jasne, im więcej, tym lepiej, ale nie ma co popadać w skrajności. Dobrze zrobiona i poprowadzona kampania w Internecie, doskonale przysłuży rozpoznawalności. A więc, oczywiście fanpage Twojej marki na Facebooku i Instagramie i stały kontakt z Klientami! Pamiętaj, że to bardzo ważne, aby być aktywnym. Pisałam o tym w poprzednim artykule – fajnie jest mieć wpływ na to co robią duże marki. Teraz Ty jesteś po drugiej stronie tego złotego lustra – teraz to Ty jesteś tym, który odpowiada na zapotrzebowanie konsumentów. I sprawiaj, żeby czuli się oni tak, jak sam chciałbyś się czuć. Mamy więc kampanię, prowadzoną w mediach społecznościowych. Ale fajnie byłoby, gdyby o marce dowiedzieli się także dziennikarze, styliści, generalnie ludzie, którzy będą mieć duży wpływ na sprzedaż Twojej kolekcji. I w tym przypadku warto zasięgnąć po informację prasową. Trzeba napisać taki tekst, który zachęci dziennikarza do przeczytania go w całości. Napisz, albo najlepiej zleć to swojemu PR’owcowi (o ile będziesz go miał), napisanie takiej informacji, która zapewni Ci rozgłos. Warto też pomyśleć o wysyłaniu gotowych już projektów do znanych osób, blogerek modowych, do których mamy szansę dotrzeć. Jeśli pojawią się gdzieś w naszej stylizacji, koniecznie musimy to wykorzystać. A jeśli wstawią zdjęcie naszego ubrania na swojego bloga – jeszcze lepiej! Promocja zrobi się sama, a klienci będą pukać do naszych drzwi, żeby mieć takie samo ubranie jak ich modowe guru.

Pamiętaj, sam musisz identyfikować się ze swoją marką. Bycie doradcą wizerunku, podnoszenie świadomości marki to teraz Twój chleb powszedni. Sam stajesz się marką.

Ważne, aby ludzie widzieli Cię w Twoich projektach. Skoro Ty je nosisz, to i oni zrobią to chętniej. Fajnie byłoby też gdyby udało Ci się umieścić swoje ubrania w Showroomie. Zwiększa to oczywiście ich szanse na to, aby zostały zauważone…a w efekcie kupione. A przecież o to właśnie chodzi. Na początku, na pewno będzie trudno. Dotrzeć do odbiorców, wykształcić swój własny styl, znaleźć sposób na kontakt ze swoimi fanami, ale to wszystko przyjdzie z czasem. Pojawiaj się, bierz udział w konkursach, Fashion Week’ach. Jeśli możliwości finansowe pozwalają – zorganizuj pokaz własnym sumptem. Pracuj dla swojej marki, i przede wszystkim dla siebie. W końcu robisz to, co kochasz.


Moja Marka

Stworzyłeś właśnie swoją własną, autorską markę. Jakie to uczucie? Jesteś projektantem i wypuściłeś w świat pierwszą kolekcję. Ale…to jeszcze nie koniec Twojej pracy. Owszem, czekasz na efekty dotychczasowego wysiłku, ale nie możesz też spocząć na laurach. Musisz stworzyć wartościową grupę docelową Twojej marki. Na podstawie wyników, każdych podjętych przez Ciebie działań, zanalizuj, kto reaguje w największym stopniu, w jakich godzinach, jakie treści budzą zaangażowanie, co przynosi Ci najwięcej korzyści i na tym skup swoje siły. Pracuj, pracuj i jeszcze raz pracuj nad swoją marką. Im dalej będziesz brnął w pracę, tym mocniej ją pokochasz, bo zobaczysz, że to, co robisz naprawdę się dzieje. Uwierz, to świetne uczucie, kiedy inni chwalą Twoje dzieło. Nie ma nic przyjemniejszego dla projektanta, niż pozytywny odbiór jego kolekcji. Pamiętaj, że masz wpływ na innych ludzi i wykorzystaj to tak, aby nie chcieli zapomnieć zapomnieć ani o Tobie, ani o Twojej marce.

Klaudia

PR'owiec z powołania i zamiłowania. Naukowo i zawodowo zajmuje się PR'em Mody, skupiając się na rynku dóbr luksusowych, który darzy szczególnym zainteresowaniem. Pracę i pasję łączy wykładając na studiach stacjonarnych Uniwersytetu Łódzkiego oraz pełniąc funkcję Head of PR we własnej agencji BlackBalloon.